THE SISTERS OF MERCY
In The Temple Of Love: shine like thunder...
THE SISTERS OF MERCY
Sisters Of Mercy

The Sisters Of Mercy - nazwa nieobca chyba nikomu, kto interesuje się współczesną muzyką. Zespół utożsamiany przede wszystkim z dwiema postaciami: tajemniczym i niezwykle charyzmatycznym wokalistą Andrew Eldritch'em oraz niejakim Doktorem Avalanche, czyli automatem perkusyjnym. Przez lata doszło do wielu zmian personalnych w składzie, lecz wciąż są w doskonałej kondycji. Co ciekawsze, chociaż ich dyskografia zawiera zaledwie trzy albumy oraz dwie oficjalne składanki singli, cieszą się niesłabnącą popularnością wśród kolejnych pokoleń słuchaczy. Chyba nie ma człowieka, któremu obce byłyby wielkie przeboje "Alice" i "Temple Of Love".

Kim jest Andrew Eldritch (właść. nazwisko Taylor)? Ekscentrykiem? Rock'N'Roll'owym Rasputinem? Outsiderem? Szaleńcem? Geniuszem? A może po prostu sobą? Na temat jednego człowieka narosła masa mitów - począwszy od samego początku działalności zaespołu. Część stworzył on sam, inne dokończyli co bardziej dociekliwi lub nierozważni w swych sądach.

Muzyka The Sisters Of Mercy sięga korzeniami lat postpunkrockowej rebelii, którą najlepiej oddają nazwy Joy Division, Motorhead, The Stooges, czy Suicide. Wpływy słychać najwyraźniej we wczesnych nagraniach The Sisters, zaś niektóre elementy pojawiają się w ich twórczości do dziś. Ukoronowaniem tego okresu w życiu lidera był album "First And Last And Always", po którego nagraniu... pierwszy skład (Eldritch, Dr. Avalanche, Gary Marx, Craig Adams, Wayne Hussey) rozpadł się na skutek konfliktów o podłożu personalnym.

Pomimo stricte rock'n'roll'owych korzeni, Eldritch nieraz eksperymentował z elektroniką, czego efektem był genialny album "Floodland". Dzieło solowe, praktycznie rzecz ujmując - jeśli nie liczyć basistki Patricii Morrison oraz sesyjnego gitarzysty. Po dzis dzień pozostaje klasyką rocka gotyckiego.

Kilka lat później Andrew ponownie zakpił jednak z próbujących go jednoznacznie zaszufladkować, gdy światło dzienne ujrzał "Vision Thing" (w składzie Eldritch, Dr. Avalanche, Andreas Bruhn Tim Bricheno, Tony James), świetny hard rockowy album, pełen kpin z całego muzycznego oraz politycznego estabilishmentu.

Obecnie (2004) The Sisters Of Mercy tworzą: Andrew Eldritch, Doktor Avalanche, Adam Pearson, Chris Sheehan. Bas podczas koncertów obsługuje sequencer lub któryś z gitarzystów.

Początków The Sisters Of Mercy należy dopatrywać się w roku 1980, gdy dwóch młodych fanów rock'n'rolla postanowiło spróbować swych sił, by usłyszeć swoje dokonania w radio. Byli to gitarzysta Gary Marx (Mark Pairman) oraz lewicujący Andrew Eldritch, niedoszły student uniwersytetu w Leeds, gdzie zresztą powstał zespół.

Andrew nie potrafił grać na niczym, lecz przypadek zrządził, iż w piwnicy jego mieszkania kolega zostawił mu perkusję na przechowanie. Tak oto rozpoczęły się próby, czego efektem było utrwalenie singli "Damage Done", "Watch" i "Home Of The Hit-men", które trudno nazwać wiekopomnymi dziełami. Po uzupełnieniu składu, gdy na stałe zagościł w nim basista Craig Adams, zmieniła się też koncepcja zespołu. Eldritch postanowił zostać wokalistą, zaś obowiązki perkusisty spadły na... automat perkusyjny, nazwany Doktor Avalanche. Drugim gitarzystą został niejaki Benn Gunn, który bardzo szybko odszedł ze składu, nie wnosząc nic szczególnego. Zastąpił go wkrótce Wayne Hussey. Później, na skutek konfliktu, zespół opuścił Gary Marx i całość występowała jako kwartet (wliczając automat perkusyjny)...

Wielu wielbicieli The Sisters Of Mercy właśnie ten pierwszy skład uznaje za "jedyny prawdziwy" i w dużym stopniu jest to prawda. Wtedy właśnie wydano najlepsze piosenki i największe przeboje grupy. Zresztą "Temple Of Love" z 1983 nagrano ponownie w 1992 roku, razem z Ofrą Hazą, z którą Eldritch wiązał ponoć plany wykraczające daleko poza muzykę...

Nie oszczędzono także klasyka "Alice", towarzyszącego w nowej wersji na singlu z genialnym "Under The Gun". Gdyby nie tajemniczy śmiertelny wypadek Brandona Lee na planie filmu "Kruk", utwór zostałby tam wykorzystany. Jednakże dla większości, "prawdziwi" The Sisters skończyli się w roku 1985, a kto słyszał ich nagrania koncertowe z tamtych lat i porównuje je ze współczesnymi występami, może potwierdzić ów smutny fakt.

Nie umniejsza to jednak muzycznego geniuszu Andrew Eldritcha - twórcy kompozycji znanych, lubianych oraz broniących się świetnie po dziś dzień.

Adam Pawłowski

Okładki płyt:
First And Last And Always
First And Last And Always
Floodland
Floodland
Vision Thing
Vision Thing
Some Girls
Wander By Mistake

Some Girls Wander By Mistake
Zbiór Tekstów

Tabulatury
(GOTHIC TAB ARCHIVE)


// wywolanie malego logo Do sklepu... // wywolanie duzego logo Do sklepu...