Wróć             

Nr 2 (29) luty 2004 r.

 

Coraz bliżej do wiosny i do powrotu na chmielniki

Tegoroczna zima, do końca stycznia  nie była zbyt ostra, a najniższe temperatury, wobec znacznej pokrywy śnieżnej, nie powinny być groźne dla roślin chmielu. Największe jednak niebezpieczeństwo powstaje wówczas, gdy przy braku śniegu na polu i długotrwałej odwilży,  może powstać „budzenie się życia” w karpach chmielu i zbyt wczesne wypuszczanie  pędów. Wówczas nawet stosunkowo niewielkie mrozy, mogą je zniszczyć, a  powtórne utworzenie nowych pąków na karpie bywa w wielu przypadkach niemożliwe. Miejmy jednak nadzieję, że takie zjawisko w tym roku nie wystąpi, choć pierwsze dni lutego były „po wodzie”.

Chmielarstwo polskie w szerokim ujęciu, tzn. łącznie z przetwórstwem surowca, poniosło w styczniu dużą stratę. W wyniku pożaru  zniszczona została w znacznym stopniu przetwórnia chmielu w Spółce ”Powiśle” i część jej zapasów surowca chmielowego. Przepadły wyniki pracy wielu plantatorów, choć nie ponieśli oni bezpośredniej straty finansowej, gdyż zniszczony surowiec był już własnością Spółki. Wyrażamy szczere współczucie temu przedsiębiorstwu  i życzymy szybkiego powrotu do normalnej działalności. Znając operatywność jego właścicieli można sądzić, że uda im się szybko ponownie uruchomić przetwórnię. Ma ona duże znaczenie dla zagospodarowania krajowego surowca, a jakość jej produktów znana jest i ceniona w przemyśle piwowarskim.

Podobne zdarzenia wystąpiły już niestety niejednokrotnie w przedsiębiorstwach obrotu towarowego i przetwórstwa chmielu. Groźne w swych skutkach pożary wystąpiły w ubiegłych latach magazynach chmielu w Słowenii i USA  powodując w przeliczeniu na produkty, zniszczenie ok. 400 t  składnika alfa.  Oby to  nie zdarzało się więcej w naszym kraju.

Sytuacja na światowym rynku chmielarskim nie jest jasna. Wprawdzie niekorzystne wyniki zbioru w krajach Europy Zachodniej spowodowały zmniejszenie nadmiernych zapasów produktów z lat ubiegłych.  Jednak niekorzystna relacja walutowa Euro do  USD, powoduje korzystniejsze dla piwowarstwa możliwości nabywania tańszego chmielu amerykańskiego, tym bardziej, że nie wystąpiło tam takie obniżenie wyników produkcyjnych jak w Europie. Z danych szacunkowych wynika, że na  świecie mogą jeszcze istnieć dość poważne zapasy surowca ( w przeliczeniu na składnik alfa), chociaż ich masa znacznie się obniżyła. Tym niemniej, na rynku niemieckim, wzrosły znacznie ceny wolnorynkowe surowca chmielowego w stosunku do cen chmielu regulacyjnego (Pool) w ubiegłym roku. Uważając warunki roku 2003 jako wyjątkowe, generalnie zaleca się tam ograniczanie produkcji chmielu do poziomu zawartych kontraktów.

W dalszym ciągu trwa dyskusja o niesłusznym kwalifikowaniu chmieli aromatycznych na podstawie poziomu składnika alfa. Wiadomym jest, że zalety tych odmian, ich wpływ na aromat i jakość piwa są niezastąpione, jednak formowanie ich cen skupu na zasadach stosowanych dla chmieli goryczkowych jest z gruntu błędne. Plony chmieli aromatycznych nigdy nie osiągną uzyskiwanych w grupach chmieli goryczkowych, a nakłady kosztów produkcji są prawie identyczne. W rezultacie następuje likwidacja odmian aromatycznych na plantacjach w granicach groźnych dla perspektywicznej równowagi tej produkcji.  Jeśli w najbliższych latach nie zostaną podjęte radykalne działania w tym zakresie, to można się spodziewać prawie zupełnego wyniszczenia cennych, tradycyjnie uprawianych,  odmian chmieli aromatycznych.

Za niewiele dni znajdziemy się w Unii Europejskiej. Co przyniesie to dla naszych chmielarzy? Chyba trudno obecnie uzyskać na to konkretną odpowiedź. Z jednej strony możliwość dopłat (bardzo zresztą skromnych) do hektara powierzchni plantacji, (producenci tytoniu będą mieli dopłaty do masy wyprodukowanego surowca), z drugiej – obawa przed zmniejszeniem produkcji piwa ( w wyniku zagrożenia tańszym importem). Nasze ceny surowca chmielowego zależeć będą od  aktualnej sytuacji światowego rynku chmielarskiego. Powtórzenie ubiegłorocznych, niekorzystnych  warunków atmosferycznych w Niemczech jest raczej mało prawdopodobne. Jeśli wystąpią znaczące nadwyżki surowcowe, to trudno spodziewać się by popyt symulował  wyższe ceny (w przeliczeniu na EURO). Można jednak przypuszczać, że okresowe obniżenie stanu zapasów produktów chmielowych z lat ubiegłych, już przy normalnym plonie surowca, nie doprowadzi w roku 2004 do tak niekorzystnego poziomu światowych cen jaki wystąpił w 2002 r. Duże znaczenie ma również kurs walutowy. w tym proporcja USD do EURO. 

Życzymy plantatorom, by ceny bieżącego roku były dla nich korzystne!

Tadeusz Zaorski

 

 

Prace wiosenne na plantacjach chmielu

Wprawdzie to jeszcze prawie dwa miesiące do rozpoczęcia prac na chmielnikach, ale już obecnie można przypomnieć sobie o konieczności niezbędnych przygotowań do czynności wiosennych. Trzeba przejrzeć sprzęt techniczny, który „odpoczywa” od ubiegłego roku, gromadzić niezbędne materiały technologiczne.

Jedną z ważnych w sezonie wiosennych maszyn, jest ścinarka karp. Obecnie większość plantatorów stosuje takie urządzenia i tylko nieliczni pozostali przy tradycyjnej technologii ogławiania ręcznego. Informacje niemieckie podają o modyfikacji tych urządzeń, polegającej na zastosowaniu zblokowanego z ścinarką dwustronnego odorywacza talerzowego, co pozwala na rezygnację z dodatkowej czynności – odorywania karp. Wymagało ono przejazdu agregatu ciągnikowego przed ogławianiem karp – wzdłuż wszystkich międzyrzędzi, a przy niektórych rozwiązaniach narzędzi odorujących – nawet dwukrotnie wzdłuż każdego rzędu roślin.  Nie dysponujemy bliższą informacją o możliwości adaptacji do tego celu obecnie stosowanych ścinarek. Ale warto pomyśleć czy jest to możliwe.

Następnym problemem są tarcze tnące, które co pewien okres eksploatacji musza być wymieniane. Tarcze importowane są dość kosztowne. Warto zainicjować ich produkcję w kraju, ale powinny wystąpić o to organizacje chmielarzy, gdyż produkcja pojedynczych sztuk na zamówienie poszczególnych plantatorów jest zbyt kosztowna. A na taką inicjatywę jest już najwyższy czas. Nadmienić przy tym należy, że tarcze ścinarek powinny być wykonywane z odpowiedniego gatunku stali, odpornej na ścieranie, gdyż działają pod powierzchnią gleby. Stale takie są obecnie dostępne.

Sprawdzić należy stan elementów napędu maszyn, pasków klinowych lub łańcuchów tulejkowych, łożysk, przekładni kątowych itp. Gdy trzeba będzie wyjechać w pole maszyną, czynności takie mogą być spóźnione. A optymalny okres ogławiania jest dość krótki. Obserwacje prowadzone w ubiegłych latach przez IUNG wykazały, że najbardziej odpowiednią porą ogławiania karp jest okres między 15 a 25 kwietnia. W niektórych rejonach kraju np. na Zamojszczyźnie, terminy te były przeważnie późniejsze o ok. 5 – dni. Naturalnie wiele zależy od aktualnych warunków pogodowych, stanu wilgotności gleby itp.  

W następnym numerze BIULETYNU podam bardziej szczegółowe zalecenia dotyczące ścinarek karp.

dr Mieczysław Stasiak

IUNG Puławy

 

 

Zasady ogławiania karp chmielu w Niemczech

Niemieckie informacje z tego zakresu, dostosowane do klimatu znacznie cieplejszego, w tamtejszych rejonach chmielarskich, podają zróżnicowane zalecenia ogławiania karp poszczególnych odmian w zakresie terminu i głębokości cięcia. Jako przykład dla niektórych znanych nam odmian podajemy je na podstawie instrukcji Bayerische Landesanstalt fur Landwirtschaft: Hopfen 2003.  Zastanawiające jest, że podział grup odmian wymienionych w niemieckich zaleceniach nie jest związany z ich cechami użytecznymi np, odmiany aromatyczne lub goryczkowe.  Niestety nie dysponujemy podobnymi materiałami pochodzącymi z polskich doświadczeń.. Dlatego też poniższe tabele stanowią tylko materiał dla orientacji jak redagowane są zalecenia niemieckie. Nie odpowiadają polskim warunkom!

 

Terminy odkrycia i ogławiania karp w Niemczech

do połowy marca

koniec marca

koniec marca i początek kwietnia

początek kwietnia

odmiany chmielu

Hallertauer Tradition

Saphir

Northern Brewer

Perle

Record

Taurus

Hersbrucker (dawne)

Brewers God

Magnum

Merkur

Target

Hallertauer Mittelfruh

Hersbrucker (młode)

Spalter Select

Nugget

Spalter

Tettnanger

 

Głębokość cięcia

cięcie głębokie

cięcie średnie

cięcie możliwie wysokie

odmiany

Brewers Gold

Spalter

Tettnanger

 

 

Hallertauer Magnum

Hallertauer Merkur

Hallertauer Mtfr.

Nugget

Target

Hallertauer Tradition

Saphir

Taurus

Northern Brewer

Perle

 Duża rozbieżność między zaleceniami dla poszczególnych grup odmian w Niemczech sugeruje potrzebę przeprowadzenia odpowiednich badań dla odmian uprawianych w Polsce.

dr Mieczysław Stasiak

IUNG Puławy

 

 

Tendencje w krajowej uprawie chmielu

 

Zmiany powierzchni uprawy

Wg    szacunków   Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, instytucji  wypełniającej na podstawie Ustawy procedury certyfikacji chmielu -  w  2003  roku w  kraju  uprawiano  chmiel  na  powierzchni  ok. 2 172 ha.   Dominuje rejon  lubelski  obejmujący ok. 84 %  powierzchni  uprawy chmielu w Polsce.  Zdecydowanie mniej chmielu uprawia się w dwóch pozostałych rejonach: w wielkopolskim   ok.  9  %   i  dolnośląskim ok. 6 % areału krajowego.   Oprócz tego istnieje  plantacja własna Browaru Koszalin położona w woj. zachodnio-pomorskim.

          Z porównania danych za latach 2002 – 2003 wynika, że jakkolwiek krajowa powierzchnia uprawy chmielu zmniejszyła się o ok. 37 ha, to tę niespełna 2% tolerancję zmian należy traktować jako „kosmetyczną”.

         Kilkudziesięciu plantatorów chmielu z rejonu lubelskiego zrezygnowało, a może  zawiesiło uprawę na ok. 43 ha chmielu. Można to traktować jako dobry prognostyk. W rejonie tym  chmielarstwo jest najbardziej w kraju rozdrobnione a zmiany wskazują na posuwający się proces specjalizacji produkcji i powiększanie się średniej powierzchni jednej plantacji, dochodzącej aktualnie do 2 ha.

Zmiany powierzchni  uprawy   chmielu w Polsce  w latach 2002–2003

                     (obliczenia własne na podstawie danych IJHAR-S)

 

Rejon/ województwo

2002

2003

+/-

Lubelski

Lubelskie

Mazowieckie

Podkarpackie

Świętokrzyskie

                  Razem

 

1 819,28

27,33

19,88

7,12

1 873,61

 

1 774,64

29,58

19,88

7,21

1 831,31

 

-  44,64

+ ,25

            +/-   0

             + 0,09    

            -    42,30

Wielkopolski

Wielkopolskie

Kujawsko-pomorskie

Lubuskie

                  Razem

 

179,49

14,12

7,15

200,76

 

175,42

14,12

13,76

203,30

 

- 4,07

            +/-  0

             +  6,61

           + 2,54

Dolnośląskie

Opolskie

Dolnośląskie

Łódzkie

Śląskie

                   Razem

 

84,08

30,43

7,58

1,12

123,21

             

              88,84

28,38

7,58

1,12

125,92

 

+      4,76

- 2,05

             +/-     0

             +/-     0    

+     2,71

  Razem - POLSKA

2 208,58*

2 171,53*

-   37,05

 

*w tym 11 ha plantacje własne Browaru Koszalin

 

Dr Jerzy Dwornikiewicz

IUNG Puławy

 

 

 

Polskie odmiany chmielu mogą konkurować z zagranicznymi

 

 

        Polska zajmuje piąte miejsce w świecie pod względem powierzchni uprawy chmielu. Areał tej rośliny w naszym kraju jest stosunkowo stabilny, bowiem od ponad czterdziestu lat utrzymuje się na poziomie od 2000 do 2500 ha. W ostatnich latach znacznemu przeobrażeniu uległa natomiast struktura odmianowa. Do roku 1994 utrzymywała się w uprawie chmielu w Polsce stała dominacja odmian aromatycznych – głównie odmiany Lubelski, która w latach dziewięćdziesiątych zajmowała ponad 60% całego areału. Postęp technologiczny jaki dokonał się w piwowarstwie spowodował wzrost znaczenia odmian goryczkowych i w konsekwencji od połowy lat dziewięćdziesiątych stopniowe zwiększanie powierzchni ich uprawy, aż do wyrównania proporcji pomiędzy odmianami aromatycznymi i goryczkowymi, które nastąpiło około roku 2000. Tendencja do zastępowania odmian aromatycznych goryczkowymi utrzymuje się nadal i obecnie te ostatnie uprawiane są na przeważającej części areału chmielu w Polsce. Podobne tendencje obserwowane były również w skali globalnej (rys.1)Ostatni raport Międzynarodowej Organizacji Chmielarskiej (IHGC) wskazuje, że zmniejszanie światowego areału odmian aromatycznych przebiega w ostatnim czasie wolniej niż odmian goryczkowych. W latach 2001 – 2003, łącznie we wszystkich krajach członkowskich IHGC, ubyło 2228 ha odmian goryczkowych i 1218 ha odmian aromatycznych. Oczywiście największe znaczenie dla ogólnego bilansu mają zmiany jakie zachodzą u światowych potentatów w produkcji chmielu, a więc w Niemczech i USA, które uprawiają chmiel na powierzchni blisko 30 tys. ha, co stanowi ponad 54% areału światowego.  Wg ostatnich doniesień, w  Niemczech, które są światowym liderem w uprawie chmielu, ubywa plantacji obsadzonych odmianami takimi jak Northern Brewer (w 2003 ubyło 367 ha) czy Perle (ubyło 552 ha), natomiast w szybkim tempie nasadzana jest aromatyczna odmiana Hallertauer Mittelfrüher. W 2003 r. powierzchnia uprawy tej ostatniej odmiany wzrosła o 395 ha, podczas gdy areał odmian super-goryczkowych, tj.  Hallertauer Magnum, Merkur i Taurus wzrósł w tym czasie o 164 ha.

        Wzrost areału odmian aromatycznych obserwowany jest również w USA. W związku z wprowadzeniem do uprawy wielu nowych odmian chmielu, podstawowy podział na odmiany aromatyczne i goryczkowe uległ pewnym modyfikacjom.

Źródło: Hop Growers of America, Statistical Report 2002

        W grupie odmian aromatycznych wyróżnia się dodatkowo tzw. odmiany super-aromatyczne, charakteryzujące się szczególnie wysokiej jakości aromatem chmielowym, natomiast spośród chmieli goryczkowych wyodrębnia się w ostatnim czasie całkiem nową grupę odmian super-goryczkowych o koncentracji alfa kwasów w szyszkach przekraczającej 11%.

        Polskie odmiany chmielu reprezentują wszystkie wymienione grupy użytkowe od super-aromatycznych (Lubelski) poprzez aromatyczne (Lomik, Sybilla) i goryczkowe (Marynka, Izabella, Oktawia), a w końcowym etapie badań są odmiany super-goryczkowe (Iunga, Zula). Plantatorzy chmielu mają więc w czym wybierać, tym bardziej, że nasze rodzime odmiany nie odbiegają od standardów jakościowych dla poszczególnych grup użytkowych, a pod niektórymi względami nawet przewyższają odmiany zagraniczne tego samego typu. Dla porównania przedstawiam charakterystykę odmian polskich i czołowych odmian zagranicznych należących do poszczególnych grup użytkowych pod względem najważniejszych cech jakościowych.

Porównanie odmian krajowych i zagranicznych pod względem plonowania i zawartości alfa kwasów (Tabela 1)

Typ odmiany

Nazwa (pochodzenie)

Plon szyszek (t· ha-1)

Koncentracja alfa kwasów (%)

Superaromatyczne

Lubelski (Polska)

1,7*

2,0 – 3,2*

Żatecki (Rep. Czeska)

1,3

3,0 – 6,0

Tettnanger (Niemcy)

1,3

3,5 – 5,0

Aromatyczne

Lomik (Polska)

2,5

3,8 – 5,0

Sybilla (Polska)

2,3

5,2 – 8,0

Perle (Niemcy)

1,8

5,5 – 8,0

Willamette (USA)

1,7

4,0 – 6,0

Goryczkowe

Marynka (Polska)

2,8*

8,6 – 10,4*

Izabella (Polska)

2,8

6,5 – 8,5

Oktawia (Polska)

2,2

7,0 - 9,3

Cluster (USA)

2,2

5,5 – 8,5

Target (W. Brytania)

2,0

9,5 – 12,0

Supergoryczkowe

Iunga (Polska )

3,0*

9,3 – 13,2*

Zula (Polska)

2,8*

7,6 – 13,2*

Magnum (Niemcy)

2,6*

10,5 – 13,5*

Taurus (Niemcy)

1,9

13,0 – 16,0

Galena (USA)

2,2

12,5 – 14,0

Nugget (USA)

2,3

12,0 – 14,5

Columbus (USA)

2,5

1

4,0 – 16,0

* - Średnia za lata 2002-2003 uzyskana w doświadczeniach rejestracyjnych COBORU

Dane dotyczące pozostałych odmian pochodzą z odpowiednich dla danego kraju atlasów odmian, są to więc dane szacunkowe opracowane na podstawie wieloletnich obserwacji.

        Polskie odmiany są bezkonkurencyjne pod względem wielkości plonu szyszek (tab.1). Wśród odmian super-aromatycznych chmiel Lubelski plonuje lepiej od zagranicznych  odmian Żatecki i Tettnanger o ponad 30%. Polski Lomik przewyższa pod tym względem niemiecką odmianę Perle o 39%, a Marynka i Izabella plonują lepiej o 40% od uprawianej również w Niemczech angielskiej odmiany Target. Największe zróżnicowanie plonowania występuje wśród odmian super-goryczkowych ale również w tej grupie nasze odmiany plasują się na czele. Wprawdzie najlepsza spośród odmian zagranicznych – Magnum uzyskuje plony tylko nieznacznie niższe od naszej Iungi czy Zuli ale już w przypadku odmian amerykańskich różnice te sięgają 12 – 36%.

        Pod względem koncentracji alfa kwasów nasze odmiany aromatyczne i goryczkowe dorównują zagranicznym lub ustępują im pod tym względem w niewielkim stopniu, tak, że różnice są rekompensowane wyższym plonem.  Np. teoretyczny plon alfa kwasów z hektara plantacji odmiany Marynka wyliczony na podstawie danych zamieszczonych w tabeli 1 kształtuje się od 240 do 291 kg, podczas gdy dla odmiany Target charakteryzującej się najwyższą koncentracją alfa kwasów w tej grupie użytkowej waha się od 190 do 240 kg.

Polskie odmiany super-goryczkowe ustępują zawartością alfa kwasów odmianom amerykańskim ale już w przypadku odmian niemieckich, tj. Taurus i Magnum różnice te są w całości zrekompensowane wysokim plonem szyszek. Dla przykładu podam, że średni plon alfa kwasów uzyskany w doświadczeniach COBORU w latach 2002 i 2003 dla odmiany Magnum wynosił 297 kg·ha-1, a dla Iungi, aż 336 kg·ha-1, czyli był wyższy o 13%. Trzeba też wspomnieć, że wysoka koncentracja alfa kwasów podawana dla odmian amerykańskich jest uzyskiwana przez te odmiany w warunkach klimatyczno-glebowych i agrotechnicznych USA, które znacznie odbiegają od występujących w krajach europejskich. W Polsce odmiany Galena i Nugget są uprawiane na plantacji doświadczalnej (kolekcyjnej), gdzie uzyskują dużo niższe wartości alfa kwasów.  Średnia koncentracja alfa kwasów dla odmiany Galena w latach 2001 i 2003 wynosiła 8,4% a dla odmiany Nugget jedynie 7,5%. W Niemczech ta ostatnia odmiana uzyskuje koncentrację alfa kwasów w granicach 9,5 – 12,0%, również niższą od podawanej przez Amerykanów.

         W grupie odmian super-aromatycznych nasza odmiana Lubelski wypada dużo gorzej pod względem koncentracji alfa kwasów niż odmiany zagraniczne. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że dane dla chmielu Lubelskiego pochodzą z lat 2002-2003, które były wyjątkowo niekorzystne dla gromadzenia alfa kwasów ze względu na zbyt wysokie temperatury i niedobory wilgoci w glebie, zaś wartość koncentracji alfa kwasów dla odmian zagranicznych pochodzi z lat wcześniejszych, kiedy to odmiana Lubelski również uzyskiwała stężenia  tego składnika w granicach 4,5 – 5,0%.

        Z przedstawionego porównania wynika, że krajowe odmiany chmielu z powodzeniem mogą konkurować z odmianami zagranicznymi pod względem koncentracji alfa kwasów, a szczególnie potencjału plonowania.  Sprawą plantatora jest wykorzystanie tego potencjału. Przedstawione dane dotyczące polskich odmian pochodzą z doświadczeń odmianowych prowadzonych w IUNG i COBORU w Zakładach Doświadczalnych i u indywidualnych plantatorów z różnych rejonów Polski. Poszczególne punkty doświadczalne różniły się warunkami klimatyczno -  glebowymi, miały jednak jedną wspólną cechę – wysoki poziom agrotechniki, co umożliwiło uzyskanie takich wyników. Z danych uzyskanych z Wojewódzkiej Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Lublinie dotyczących areału oraz ilości chmielu poszczególnych odmian objętych certyfikacją w 2002 r. w lubelskim rejonie uprawy chmielu wynika, że przeciętne plony uzyskiwane z plantacji produkcyjnych są niestety o połowę niższe od tych uzyskiwanych w doświadczeniach, co oznacza, że potencjał naszych odmian nie jest w pełni wykorzystany.

dr Urszula Skomra

IUNG - Puławy

 

 Wróć