TEKSTY
:
Polska młodzież
oi!oi!oi!oi!
Punx 'n' Skinz
Nic się nie zmienia
Zaślepiony
Dzieci Czarnobyla
Zajebiście piękny świat
Pierdolcie się!
Pani z telewizji
Policyja
Polska młodzież [up]
Polska młodzież - pop kultura!
Na ich widok cierpnie skóra,
Drogie ciuchy, włosy w żelu,
Jest ich wielu, och zbyt wielu!
Komóreczka w ręku nowa,
Tona pudru, twarz gotowa,
Teraz jeszcze wąskie spodnie,
Ciśnienie w dupę, ale modnie!
Ref. Nie bądź szary i ponury,
Przyłącz się do pop kultury! X2
Słuchaj popu, słuchaj techno,
W Mc Donaldzie zżeraj mięcho,
Wlewaj w siebie zimną a colę,
I pogrążaj się w niewolę,
Przestań myśleć własną głową,
Kosmetyki ci pomogą,
Przestań wreszcie się buntować,
Musisz się podporządkować!
Ref.
oi!oi!oi!oi! [up]
Na ulicy tak już jest,
Że się czasem leje krew,
Zdarza się, że idą w ruch,
Glany, łańcuch, bejsbol, nóż.
Ref. Oi! Oi Oi!
Z psami także zdarza się,
Zadrzeć, ale tak już jest,
Oni chcą się pozbyć nas,
My nie damy pluć se w twarz!
Ref.
Czasem fajnie także jest,
Wjebać komuś, przecież wiesz,
Gdy się frajer napatoczy,
To dostanie między oczy!
Ref.
Myślisz, że dasz radę mi?,
Chcesz posmakować mojej krwi?,
Nigdy nie lekceważ mnie,
Moje ostrze szybko tnie!
Punx 'n' Skinz [up]
1. Proste riffy, proste słowa,
Głośne Oi! - muzyka gotowa,
Punki, skini - niczym bracia,
Kto nas widzi sra po gaciach!
Łyse pały, irokezy,
Nam specjalnie nie zależy,
Grunt to dobrze się zabawić,
Piwa, wina wspólnie napić!
Ref. Oi! Oi! Oi! To właśnie my!
Ramię w ramię stoimy!
Oi! Oi! Oi! Wredni chłopcy!
To my skini i punkowcy!
2. Chociaż bardzo się różnimy,
Nigdy z sobą nie walczymy,
Naszym domem jest ulica,
Wspólnym wrogiem zaś policja,
Nazizm, faszyzm pierdolimy,
Pacyfistów nie lubimy,
Już od wielu lat tak trwamy,
Nigdy, kurwa, się nie damy!
Ref.
Nic się nie zmienia [up]
Nic się nie zmienia, choć mijają lata,
Raz na cztery lata lud wybiera swego kata,
Piękne obietnice, przedwyborcze sondaże,
Debaty w telewizji i ich gospodarze,
Ref. Lewica! Prawica! Co za różnica?!
Ni jednych, ni drugich nikt z kłamstw nie rozlicza!
Lewica! Prawica! Co za różnica?!,
W tym kraju kurestwo różne ma oblicza!
Publiczne wystąpienia, wszechobecna propaganda,
Wszelkimi aferami zapełnia się wokanda,
Wszyscy politycy kłamią jak najęci,
Władza ich nęci, och kurwa nęci!
Ref.
Przedwyborcza cisza, wyników euforia,
Jedni łamią ręce, drudzy krzyczą Victoria!
Wybory wygrane, lecz co dalej?
Państwo jest w ruinie, panuje zamęt,
Rząd się zmienił, nic poza tym się nie zmienia,
Bardzo szybko znikają złudzenia,
W labiryncie kłamstw prawdy trudno się doszukać,
Po raz kolejny daliśmy się oszukać!
Ref.
Twój świat runął [up]
Myślałeś kiedyś - świat to piękne miejsce,
Każdy człowiek może znaleźć szczęście,
Wierzyłeś, że dobro zawsze zwycięża,
I nigdy w życiu nie zaznasz, czym jest nędza.
Miałeś dach nad głową, kochającą rodzinę,
Zawsze na swej twarzy uśmiechniętą miałeś minę,
Nawet nie wiedziałeś, że stąpasz już po krawędzi,
Ufałeś, że życie cierpień ci oszczędzi.
Ref. Twój świat runął, stoisz sam na jego gruzach! x4
Wszystko, w co wierzyłeś okazało się być kłamstwem,
Miłość nienawiścią, wolność poddaństwem,
Wreszcie zrozumiałeś, że żyłeś marzeniami,
Odciąłeś się od świata pięknych złudzeń zasłonami,
Teraz, gdy już wszystko stało się dla ciebie jasne,
Chciałbyś móc zapomnieć, ale czy to ważne?
Przecież już za późno, podjąłeś już decyzję,
Czas już cisnąć precz pięknego świata naiwną wizję!
Ref.
Zaślepiony [up]
Żyjesz dla wartości, które ci wpojono,
Za wszelką cenę chcesz szerzyć je,
Postępujesz tak jak cię nauczono,
Przecież nic innego nie liczy się.
Ref. Zaślepiony wiarą w chore ideały,
Z dumą kroczysz naprzód, łomoczą sztandary,
W jednolitym tłumie, równym rytmie kroków,
Z krzykiem wznosząc pięści odnajdujesz spokój.
Nasiąknięty wizją, której nie rozumiesz,
Zrobisz wszystko, co rozkażą ci,
Nigdy się nie boisz, nigdy nie buntujesz,
Całe swoje życie spełniasz innych sny.
Ref.
Sam już nie wierzysz w hasła, które głosisz,
Z twoich ust płynie pustych potok słów,
W swoim sercu same kłamstwa nosisz,
Bezsensowny bełkot powtarzasz znów.
Ref. x2
Dzieci Czarnobyla [up]
Palę szlugi, tańczę pogo,
Piję wino, nie słucham nikogo,
Brudne hairy, brudne łachy,
W sercach zawiść, smród spod pachy!
Ref. Dzieci Czarnobyla,
Brudne, wściekłe i szalone,
Dzieci Czarnobyla,
Zostawione same sobie...
Sram na ojca, sram na matkę,
Gówno moje strasznie rzadkie,
Mówisz na mnie głupi gnojek,
Ja zaś jestem wściekły pojeb!
Ref.
Zajebiście piękny świat [up]
Ksiądz z ambony drze wciąż mordę,
Że nie modlę się do Boga,
Bierze za to ciężką forsę,
Życia ludzi mu nie szkoda!
Politycy kłamstw nie szczędzą,
By zarobić więcej szmalu,
Pięknym słowem ludzi nęcą,
Wydrą wszystko ci bez żalu!
Ref. I chodź czasem myślisz sobie,
Mam już tego kurwa dość,
To i tak żyć będę dalej,
Choćby innym na złość!
W telewizji same brednie,
Pozbawiona sensu papka,
Ludzie chłoną ją bezwiednie,
Ekran dla nich jest jak matka!
Szare domy, szarzy ludzie,
Beznadziejna monotonia,
Pieprzysz się w tym samym brudzie,
Aż dosięgnie cię agonia!
Ref.
Pierdolcie się! [up]
Anarchiści, pacyfiści, antyglobaliści,
Buntownicy, bojówkarze, rewolucjoniści,
Zamachowcy, chuligani, antyfaszyści,
Rebelianci, partyzanci i komuniści!
Ref. Pierdolcie się! x4
2. Narkomani, pojebani, stare menele,
Żebrzący, śmierdzący, drobni złodzieje,
Dziwki, bezdomni, napastliwe cwele,
Zaćpani, posrani, dzieci gwałciciele!
Ref.
3. Narodowcy, nsowcy, antykomuniści,
Fanatycy, radykały, neonaziści,
Dumni, nadęci, jebani faszyści,
Ultra prawicowi nacjonaliści!
Ref.
Spedaleni, rozpieszczeni, młodzi szpanerzy,
Zapasieni, gburowaci, podli frajerzy,
Politycy, urzędnicy, cwani maklerzy,
Dziennikarze, biznesmeni no i bankierzy!
Ref.
Pani z telewizji [up]
Co dzień przed ekranem milionowe tłumy,
Wypieki na twarzach, wytężone rozumy,
Wszyscy wyczekują w pełnej gotowości,
Czas już wysłuchać najnowszych wiadomości!
Ref. Piękna pani z telewizji prawdę ci powie,
Powie jak masz żyć, jak dbać o swe zdrowie,
Powie, kto jest dobry, kogo trzeba słuchać,
Kogo zaś unikać, by nie dać się wyruchać!
Minuty mijają, ludzie tkwią w bezruchu,
Ciężko wytężają zmysły wzroku i słuchu,
Wszyscy bezkrytycznie chłoną informacje,
Pani z telewizji przecież zawsze ma rację!
Ref.
Kończą się już wiadomości, wszystko wiadomo,
Taką samą porcję bredni znowu wygłoszono,
Kto, jak, kogo, czym, gdzie i za co?
Słuchają co dzień ludzie i nadzieję tracą!
Ref.
Policyja [up]
Kiedyś milicja obywatelska,
Teraz policja albo straż miejska,
Dumni panowie w niebieskich mundurkach,
Jeżdżą w swoich klatkach na kółkach!
Ref. Ooo! Panie policjancie!
Ooo! Jebany palancie!
Ooo! Ładu obrońco!
Ooo! Odpierdol się w końcu!
Po ulicach chodzą wyłącznie parami,
Lubią ludzi straszyć swoimi pałami,
Na niewinnych ludzi wiecznie nastający,
Postrach dzieciaków, menelów pogromcy!
Ref.
Więc gdy na ulicy spotkasz policjanta,
Ukłoń się głęboko, uśmiechnij do palanta,
A gdy dumny z siebie tyłem się obróci,
Kopnij go w dupę, niech się chuj przewróci!
Ref.