|
"Neuromechanika i neuromobilizacje w fizjoterapii"
autorstwa Jerzego Szpryngera i Grażyny Sozańskiej
Wydawnictwo Czelej 1998r.
|
Książka ma charakter podręcznika dla fizjoterapeutów oraz
wszystkich innych specjalistów interesujących się omawianą
tematyką. Opracowanie przedstawia koncepcję leczenia poprzez
celowane zabiegi normalizujące napięcie tkanek (docenienie
znaczenia napięć w i wokół struktur nerwowych), opartą na
rozpoznawaniu zaburzeń neuromechaniki. Omawia także podstawowe
techniki diagnostyczne i terapeutyczne stanowiące część ogólną
metody.
Część szczegółowa, która nie doczekała się jeszcze publikacji,
jest przedstawiana na kursie. Obejmuje leczenie zaburzeń
neuromechaniki gałązek nerwowych biegnących do mięśni, narządów
trzewnych, neuromobilizacje nerwów czaszkowych i zawartości czaszki
oraz szczegółowe techniki terapii układu autonomicznego. Książka
nie jest klasycznym podręcznikiem z neurologii, ale stanowi próbę
stworzenia pomostu pomiędzy ortopedycznym i neurologicznym
spojrzeniem na zaburzenia czynności i towarzyszący ból.
Podstawy
koncepcji tej metody leczenia zostały opisane w książce
p. Davida Butlera, Australijczyka, pod tytułem "Mobilizacje układu
nerwowego". Doświadczenia własne, z ok. 15 - sto letniej praktyki stosowania terapii manualnej,
zetknięcie się z metodą p. Butlera oraz obserwacje reakcji układu nerwowego w aspekcie jego
neuromechaniki, doprowadziły nas do własnych koncepcji i rozwiązań, które
postanowiliśmy zebrać i zamieścić w niniejszym opracowaniu.
Postępowanie
zmierzające do niwelowania patologicznych napięć w układzie
nerwowym jest dość proste, łatwe do częstego powtarzania i porównywania
wyników. Nie obciąża zbytnio chorego. Skierowane jest bezpośrednio na tkankę
nerwową, ą nie pośrednio na tkanki przez nie zaopatrywane. Przeciwwskazania
do neuromobilizacji są znikome. Nawet w stanie ostrym
lub przy miejscowym wskazaniu do unieruchomienia, neuroterapia
przynosi zadziwiająco korzystne wyniki w aspekcie gojenia tkanek i walki z bólem. Walory
diagnostyczne badania neuromechaniki, wydają się nie do przecenienia w ocenie
stanu klinicznego pacjenta.
Stosowanie neuromobilizacji nie wymaga postępowania
fizycznie obciążającego terapeutę. Istotna jest tutaj precyzja ruchu i czucia,
natomiast siła odgrywają drugorzędną rolę.
Przedstawiona
metoda jest zupełnie nowym spojrzeniem na leczenie,
opartym na znajomości anatomii, fizjologii, patologii i innych nauk
podstawowych, a jednocześnie wymagającym przełamania dotychczas stosowanych schematów
myślowych.
Mamy nadzieję, że zawarte w niej treści zainteresują
naszych kolegów i staną się zaczynem do obserwacji klinicznych i wielokierunkowego
rozwoju takiego sposobu leczenia.
|
|